To pies w typie owczarka niemieckiego, którego trudno pomylić z innym – choćby ze względu na jego charakterystyczne, oklapnięte ucho. Ma około 10 lat i za sobą historię, której niestety nie znamy. Do schroniska trafił po tym, jak błąkał się bez opieki. Przywiozła go do nas policja. Kiedy zobaczyliśmy go po raz pierwszy, był w tragicznym stanie. Widać było, że życie nie obeszło się z nim łagodnie i że człowiek zdążył już wyrządzić mu wiele krzywdy. Dziś nadal jest psem z charakterem. Potrafi jasno pokazać, kiedy coś mu się nie podoba, a kilka razy ostrzegawczo pokazał nam zęby. Nie jest psem dla każdego i nie będziemy tego ukrywać. Potrzebuje odpowiedzialnego, doświadczonego opiekuna, który nie przestraszy się jego trudniejszych zachowań, ale jednocześnie będzie potrafił uszanować jego granice. On nie potrzebuje kolejnego człowieka, który będzie chciał go do czegoś zmuszać. Potrzebuje czasu, spokoju, konsekwencji i przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Być może pod tą twardą skorupą wciąż kryje się pies, który bardzo chciałby zaufać człowiekowi, tylko jeszcze nie wie, czy może. Szukamy dla niego domu świadomego i odpowiedzialnego – takiego, który zaakceptuje go takim, jaki jest i da mu szansę odbudować zaufanie we własnym tempie. Nie wiemy, co spotkało go wcześniej. Wiemy natomiast jedno – po tym, co przeszedł, zasługuje na to, żeby resztę swojego życia spędzić już bez strachu i bez kolejnych rozczarowań. Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt ze schroniskiem i wcześniejsze poznanie psa. W jego przypadku szczególnie ważne jest dopasowanie człowieka do jego charakteru i potrzeb.








