Oskar

Oskar

Oskar trafił do schroniska po interwencji, w stanie, który łamał serce. Mieszkał w prowizorycznej budzie zbitej z płyt OSB, w brudzie i niebezpiecznych warunkach. Całe dnie spędzał na krótkim łańcuchu, bez szans na ruch czy kontakt z człowiekiem. Był skrajnie wychudzony – widać było każde żebro – a dodatkowo miał poważne obrażenia: ropiejące oko i złamaną szczękę, przez które nie mógł normalnie jeść. Osłabiony, z opuszczoną głową, emanował cierpieniem.

Dziś Oskar to zupełnie inny pies. Dzięki leczeniu, trosce i cierpliwości pracowników oraz wolontariuszy, odzyskał zdrowie i energię. Przybrał na wadze, lepiej je i uwielbia spacery. Na widok znajomych ludzi jego oczy rozświetlają się radością, a ogon wiruje jak wiatrak. To pies, który potrzebuje obecności człowieka – chętnie przytula się, szuka kontaktu i z entuzjazmem wita każdą nową znajomość.

Podczas spacerów Oskar bywa bardzo podekscytowany – czasem skoczy na człowieka z radości, nie do końca kontrolując swoje emocje. Potrzebuje więc cierpliwego opiekuna, który pomoże mu w nauce dobrych manier i pokaże, że miłość i zabawa mogą iść w parze ze spokojem.

Oskar marzy o domu, w którym wreszcie będzie pełnoprawnym członkiem rodziny – kochanym, bezpiecznym i rozumianym. Jeżeli