Chudy trafił do nas razem z drugim pieskiem po śmierci swojego właściciela. Psy były przetrzymywane w bardzo złych warunkach – w brudzie i wśród śmieci, bez odpowiedniego kontaktu z ludźmi. Na początku reagowały silnym lękiem, a dotyk człowieka był dla nich ogromnym stresem. Chudy, w przeciwieństwie do swojego towarzysza, nie reagował agresją, ale bardzo się bał.
Dzięki cierpliwej pracy wolontariuszki stopniowo zaczął odzyskiwać zaufanie. Gdy ze względów zdrowotnych został odseparowany, jeszcze bardziej otworzył się na nowe osoby. Nadal bywa nieufny, ale lubi już głaskanie i pieszczoty – wtedy radośnie merda ogonem. Bardzo cieszą go spacery i kontakt z opiekunami.
Chudy pozostaje pod opieką weterynaryjną. Zmaga się z nawracającym refluksem, przeszedł szeroką diagnostykę (gastroskopia, bronchoskopia, rinoskopia), w której stwierdzono polipy w jamie nosowej. Obecnie jego stan jest ustabilizowany. Przyjmuje leki i jest karmiony kilka razy dziennie, aby mógł stopniowo nabierać wagi. Leczenie ma charakter paliatywny i skupia się na zapewnieniu mu komfortu życia.
Mimo trudnej przeszłości i problemów zdrowotnych Chudy jest pogodnym, dzielnym psiakiem, który na widok znanych osób radośnie merda ogonem. Szuka spokojnego, troskliwego domu, który da mu bezpieczeństwo, opiekę i dużo serca – na tyle, ile jeszcze przed nim dobrego czasu.








